List z USA
Autor: Ryszard Podlewski   
24.11.2008.

Wieżowce w Michigan

Drogi Szefie Ludwiku Wielki,

Siedzę od 2 tygodni w Michigan w USA, gdzie świętowaliśmy uzyskanie przez współpracującą z Twoim pismem Joanne Podlewska -Ely stopnia doktora na Harvardzie w Bostonie. Jesteśmy dumni i szczesliwi, a pani doktor zafundowała nam podróż do najstarszego Parku Narodowego na świecie ,czyli Yellowstone National Park.

Bedziemy tam 10 dni ,a Park mieści się na styku aż trzech Stanow: Montana, Wyoming i Idaho. Zobaczymy gejzery, błotne wulkany i wulkaniczne blekitne jeziora, kaniony i wodospady. Lecimy z Detroit z przesiadką w Mineapolis w Stanie Minesota, a potem docieramy do Montany. Stamtad 300 mil samochodem, do hotelu, zamówionego już na skraju parku. Stamtąd my starsi będziemy wędrowac i oglądać cuda przyrody martwej oraz ożywionej, a mlodzi będą wędrować na szczyty gór, wznoszących się od podnóża płaskowyżu Yellowstone w górę na 1000m , a sam płaskowyż jest już na wysokosci 2500m, wyżej niż Tatry.

Prawdziwy sprawdzian dla jakosci roboty wspaniałych poznańskich kardiochirurgów, jak Doc.dr.Marek Jemielity, czy asystenci jak dr.Buczkowski i inni. Moja nowa sztuczna zastawka serca pokaże co potrafi. Po powrocie do Port Huron w Michigan skończymy wreszcie pracę nad trzecią moją książką pt.555 aforyzmów z cyklu „NOTATKI MYSLI-wego”w języku polskim i anglo-amerykańskim. Ilustracje w postaci grafiki komputerowej robi tym razem młoda poznańska plastyczka Gizela Wieloch. Oto nowy aforyzm z tego tomu, zatwierdzony już przez amerykańskich tłumaczy jako”przetłumaczalny”, bo jak zawsze z tłumaczeniem dosłownym na jezyki obce są kłopoty. Podobne miał nieodżałowany Waldemar

Zamlewski, kiedy przekładał na niemiecki moje aforyzmy. Nie udało się około 100 , które potem wydrukowałem po polsku w tomie drugim „DRAKO-RÓBSTWO”, tu tłumacza już na szczęście nie trzeba, konsultacji językowej podjąl się już prof. dr. hab. Jacek Fisiak, a więc bedzie to sprawdzona wszechstronnie robota. Pozdrawiam Ciebie jak i caly nasz zespół „Naszej Wielkoposki”, który dał mi właściwy impuls do pisania tych wszystkich książek i pewno jeszcze nastepnych.??? Oto ten aforyzm, który powstał, jak i inne już w USA, bo aforysta nigdy nie próżnuje.... „W dzieciństwie i młodości człowiek uczy się swoich możliwosci, na starość zaś ograniczeń”, i dodam jeszcze jeden aforyzm, śledząc amerykańską polityke :”Wojny toczone w imię czegoś, zawsze okazują się wzniecane w czyimś interesie”. Ściskam rękę serdecznie i do zobaczenia w Poznaniu.

Ryszard Władysław Podlewski.

PS.Nowy tom będę promował jesienią roku b. lub na wiosnę 2009.

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826