O POZNANIU (W) FILOZOFII
Autor: Henryk Brunon Szumielski   
17.06.2009.

O poznaniu rozmyślali już starożytni Grecy w IV wieku przed naszą erą. To wtedy wyodrębnili specjalny dział nauki, który dzisiaj nazywamy „nauką o poznaniu”.

Nie wiadomo dlaczego pisząc o Poznaniu pisano nazwę z małej litery. Być może wpływ na to miała jego ówczesna wielkość. Nie wiadomo także dlaczego „naukę o poznaniu” zaczęto nazywać epistemologią. Nie wykluczone, że to na skutek ówczesnej aktywności mieszkańców, którzy zapewne pisali długie epistoły do władzy, wytykając jej liczne błędy, zaniechania, zaniedbania i w ogóle bałagan w rządzeniu. Czyżby już wtedy władza zwierzchnia urzędowała w Warszawie? Nazywano także „„naukę o poznaniu” gnozeologią, czego już w żaden sposób wyjaśnić się nie da. Chyba tylko tym, że jakiś domorosły filozof chciał, aby brzmiało to mądrzej. Wiadomo nie od dziś, że im coś jest mniej zrozumiałe, tym wygląda na bardziej mądre. Dlatego ludzie wolą kupować w E.Leclerc niż u Z.Nowak. Starożytni Grecy nazywali także „naukę o poznaniu” logiką. I to było mądre. Mieszkańcy Poznania i okolic zawsze wyróżniali się logicznym myśleniem, co niektórzy złośliwcy z innych okolic uważają za skąpstwo. Ale prawa logiki są niepodważalne: Jeśli możesz mieć coś za darmo, to za to nie płać. Naczelną zasadą, a właściwie wnioskiem wynikającym z „nauki o poznaniu” jest: Każdy remont trwa tak długo, aż się skończy. Warto o tym pamiętać i teraz, kiedy stale słychać narzekania na długotrwałe remonty ulic, rozbudowy, przebudowy, wyburzenia, modernizacje itp. Przecież to jasne, że nic nie może trwać krócej niż musi.

Z nauki o Poznaniu (zacznę wreszcie pisać według współczesnych zasad, a więc z dużej litery) wyodrębniono z czasem „teorię Poznania” – czyli zbiory spisane, nagrane i sfilmowane, różnych wypowiedzi na temat czym powinien Poznań być, jaką powinien pełnić rolę, i jak musi wyglądać, oraz „krytykę Poznania”, czyli znacznie większe zbiory wypowiedzi na temat jaki Poznań jest, i jak wygląda.. Przy czym do „krytyki Poznania” przyczyniają się w dużym stopniu ignoranci, podczas gdy „teorię Poznania” tworzą przede wszystkim naukowcy i ludzie światli.

Jeśli sięgniemy po podręcznik historii filozofii europejskiej, to poza trzema wielkimi epokami (starożytność, średniowiecze, nowożytność) znajdziemy informację o tym, że w każdej z epok występowały identyczne okresy: rozwoju, krytyki, oświecenia, systemów i szkół. Pod tym względem Poznań jest ewenementem na europejską skalę, bo tu te wszystkie okresy przebiegają w tym samym czasie, równolegle. Jest stały rozwój i stała krytyka. Od czasu do czasu mózgi włodarzy rozświetlają nowe pomysły – to oświecenie. A okres systemów? Taki sam jak w reszcie kraju.. Pozostał do wyjaśnienia jeszcze okres szkół. Ten wyodrębnia się incydentalnie, wtedy kiedy chodzi o Trakt Królewski, Stary Browar, czy inną ważną inwestycję. Jedni zapisują się szybko do szkoły „na to tak, na tamto nie”, a drudzy do szkoły: „na tamto nie, na to tak”. Dzięki temu miasto się rozwija i będzie znane również w IV wieku po naszej erze, nie tylko w teorii poznania, ale także w nauce o bycie (metafizyka) i nauce o wartościach (aksjologia).

Na tym przykładzie chciałem pokazać, że czasem warto sięgnąć po podręcznik filozofii, bo żadne sięganie nie zubaża. Zdaję sobie sprawę z tego, że w tym przypadku brzmi to dwuznacznie. Ach, ta filozofia!

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826