Polska to dziki kraj!
Autor: Henryk Brunon Szumielski   
17.11.2010.
Najpierw fragmenty wywiadu z Mirosławem Drzewieckim z dalekiej Florydy odebrałem negatywnie. Potem stopniowo zmieniałem zdanie. Teraz jestem przekonany, że miał rację.

Miał rację przede wszystkim w tym, że Polska to dziki kraj. Lapidarnie przedstawił wynik analizy naszej rzeczywistości, którą każdy z nas na swój użytek czasem robi. Chwytliwe hasło doskonale oddaje stan w jakim Polska od wielu lat się znajduje. Chwała mu za to. Każdy kraj jest trochę dziki, ale my jesteśmy szczególnie predysponowani do tego miana. Wskazuje na to wiele symptomów. Oto niektóre z nich (kolejność przypadkowa):

Ujawniliśmy swoją agenturę i osłonę kontrwywiadowczą podczas rozgrywek wewnętrznych naszych polityków.

  • Zlikwidowaliśmy strukturę służby zdrowia wprowadzając w to miejsce permanentny bałagan, przy okazji niszcząc to, co zawsze było najważniejsze – etos pracowników służby zdrowia, wprowadzając zamiast tego kryterium wyłącznie płacowe.
  • Nasza Poczta Polska funkcjonuje coraz gorzej tylko dlatego, że jest polska.
  • Zniszczone zostało poczucie bezpieczeństwa obywateli poprzez stosowanie „aresztów wydobywczych”, „kruszenie świadków”, darowanie kary za pomówienie innych, odwołanie jednego z najlepszych ministrów sprawiedliwości z powodu samobójstwa więźnia, poprzez wypowiedzi innego ministra ferującego wyroki przed rozpatrzeniem sprawy przez sąd, przy okazji powodując poważny kryzys w transplantologii, poprzez wyjątkową przewlekłość działania sądów, poprzez to, że tymczasowe aresztowanie może trwać kilka lat.
  • Państwo nasze jest tak bardzo nieprzyjazne w stosunku do swoich obywateli, że trzeba było powołać komisję sejmową pod nazwą Przyjazne Państwo, co niczego nie zmieniło, poza tym, że mamy „przyjazne państwo” w nazwie Komisji.
  • Urzędy skarbowe, potrafią zniszczyć każdą firmę i każdą gałąź działalności gospodarczej i nikt z tych, którzy podejmują rujnujące działania wobec podatnika, bez rzeczywistych powodów, nie trafił do więzienia za szczególnie wysoką szkodliwość społeczną czynu. Przykłady podawała i podaje prasa.
  • Telewizja publiczna została podporządkowana konkretnym siłom politycznym, ale abonament nadal pobiera się od wszystkich niezależnie od ich poglądów. Uczciwie byłoby, aby partia która sprawuje rządy w TVP pobierała abonament wyłącznie od swoich członków.
  • Wysokość odpraw w firmach państwowych, nawet dla chwilowych prezesów, przekracza nie tylko poczucie sprawiedliwości, ale także granice absurdu.
  • Posłowie łamią przepisy, bo chroni ich immunitet, i pewnie sądzą, że skoro to oni stanowią prawo, to im wolno.
  • Podczas konfliktu w Gruzji prezydent machał szabelką, jak gdyby chciał natychmiast ruszyć na Rosję. Nie zauważył nawet, że nie ma szabelki.
  • Premier z prezydentem publicznie kłócą się o krzesło i o samolot.
  • Trwonimy pieniądze na komisję zajmującą się „jednorękimi bandytami”, a nikt nie zajmuje się tym, że tracimy miliardy poprzez odprawy, nadmierne apanaże, wycieczki zagraniczne urzędników do krajów z których żadnych wzorców do swojej pracy czerpać nie mogą, na luksusowe gabinety, „pałace” ZUS, samochody z najwyższej półki... Co w odróżnieniu od tak zwanej „afery hazardowej” dotyczy nas wszystkich.
  • Doprowadzono do samobójstwa posłankę, podżegano do korupcji, aby się wykazać skutecznością ścigania, wykorzystywano aparat państwa do spraw prywatnych itd. itp.

Przeinaczanie historii było - i jest niestety często nadal - ważniejsze od przekształcania Polski w kraj ludzi, którzy prą ku dobru wspólnemu i budują dobrze rządzone, nowoczesne państwo.

A są jeszcze przecież różne sprawy drobne, a dokuczliwe, które burzą nasze pozytywne postrzeganie Polski. Każdy może ułożyć własną listę. Te małe sprawy, tak jak i te wielkie, rzutują na to, w jakim kraju żyjemy. Kształt Polski zależy od nas wszystkich, ale od niektórych bardziej niż od innych. Ale to kim są ci „inni” zależy od nas.

Tak, Polska to dziki kraj!

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826