Image
ARTYKUŁY
Z KATEGORII
Polska to dziki kraj!

Najpierw fragmenty wywiadu z Mirosławem Drzewieckim z dalekiej Florydy odebrałem negatywnie. Potem stopniowo zmieniałem zdanie. Teraz jestem przekonany, że miał rację.
 
 
Polska nigdy nie będzie cywilizowanym krajem, jeżeli nie zreformuje służby zdrowia

Redakcja

Nie ma pomysłu na nowocześnie zorganizowaną służbę zdrowia w Polsce, ale też w Europie i na świecie. O czym między innymi świadczą problemy prezydenta USA Baracka Obamy.

 
Co dalej z prasą?

Co się najbardziej udało w III RP? Każdy odpowie samorządy w gminie, powiecie i regionie. Bo one przyczyniają się do decentralizacji Polski. Pokazaliśmy socjalistom z Warszawy, że umiemy się sami rządzić. W Warszawie są wszystkie stacje telewizji państwowej i prywatnej. Odebrali regionom telewizję i utworzyli w trzecim programie telewizję informacyjną INFO i teraz bez pytania odbierają nam resztki programu trzeciego i w naszym programie antenowym nadają bez pytania swoje programy.

 
Wągrowiec - perła w koronie jezior

Początki miasta to prastara osada na wyspie - między rzekami Wełną, Nielbą i Strugą Gołaniecką opodal jezior: Durowskiego i Łęgowskiego - zwana Prostynią (Prostorzecze). Wokół osady rozwinęło się w niedługim czasie miasto (lokowane od około 1381r.) Magdeburskie prawa miejskie nadał miastu król Władysław Jagiełło w 1427 roku.

 
Wągrowiec przyjazne miasto

Wągrowiec – miasto zamieszkałe przez ok. 25 tys. osób, położone jest w północno-wschodniej Wielkopolsce, 50 km na północ od Poznania, 70 km od Bydgoszczy i Piły, w połowie drogi między Warszawą, a Berlinem.

 
Komórki zrobiły karierę w Polsce i na Świecie

Na statystycznego Polaka przypada 1,09 telefonu komórkowego. Średnia dla całej Unii Europejskiej to 1,12 komórki na osobę. Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w Polsce na koniec roku było 44,032 mln aktywnych kart SIM. W 2008 roku liczba telefonów komórkowych wzrosła o ponad 1,176 mln sztuk.

 
O POZNANIU (W) FILOZOFII

O poznaniu rozmyślali już starożytni Grecy w IV wieku przed naszą erą. To wtedy wyodrębnili specjalny dział nauki, który dzisiaj nazywamy „nauką o poznaniu”.

 
 
Szanowni Wielkopolanie
Autor: Edward Matys (Kongresówka)   
31.03.2010.

Jedenastego grudnia 2009 roku otrzymałem trzy rarytasy:

„Naszą Wielkopolskę” III/2008, VI/2009, X/2009. Dziękuję.

Moje myśli są pisane na żywo nie na gorąco, bo od dawna przemyślane. Jeżeli znajdziecie w tym pisaniu coś, z czym się nie zgadzacie , proszę o wybaczenie. Piszę tak, jak pomyślałem, w razie czego proszę o korektę.

Image

Polska znalazła się na drodze kontrolowanego marazmu. Z tego stanu może Polskę wyrwać regionalizm. Regionalizm może być, drożdżami dla Polski, zwłaszcza w sferze mentalności społecznej. Ale, jak wiadomo, drożdże w cieście, ale bez nadzoru - „kierowaniem procedurą wypieku” - dadzą zakalec, albo inną niestrawną materię, albo niestrawną wartość niematerialną. W moim przekonaniu wszelkie produkty materialne mają swój początek w „drożdżach mentalnych, intelektualnych”, które są pochodną wykształcenia, a w pierwszej kolejności – wychowania.

Wielkopolska, jak wiadomo była drożdżami Polski i jest. Wśród tych „drożdży” widzę Fundacje Gawrońskich. Coś przykrego: drożdżami dla Polski nie może być z przyczyn „obiektywnych” wszelki ruch „myślowy” pochodzący z Kongresówki. Kongresówka to gra „radykalizmów”, obarczonych „mesjanizmem” bez programu poprawy na lepsze, bez „pozytywizmu” , albo nasiąkniętych jeszcze „propinacją”, jej skutkami. Stąd Kongresówka to pożywne pole dla wszelkich konformizmów i powszechnego oportunizmu. Skąd to się wzięło? W Kongresówce 70% dzisiejszej inteligencji (ja też), to potomkowie niedawnych chłopów pańszczyźnianych, uwolnionych z niewolnictwa osobistego w roku 1864, formalnie. „Wolny chłop pańszczyźniany” w Kongresówce miał prawny obowiązek pić gorzałkę w karczmie panadziedzicowej, prowadzonej przez Icka albo innego Joska, do roku1898. Łaskawiec car zniósł prawo propinacji (gorzelnice i karczmy) w 1898 roku dopiero. Ale picie na „umór” przez chłopa pozostało. Panowie też zresztą przepijali ojcowizny. Dlatego jeszcze dzisiaj nie ma obiektywnych warunków dla „panowania” w Kongresówce pozytywnych – izmów. Nawet szermowanie patriotyzmem obarczone jest oportunizmem osobistym, hipokryzją nawet grupową i niedbalstwem w wykonywaniu przyjętych na siebie obowiązków. Gadulstwo jest powszechne i rozmydlające cele i wszelkie działania pozytywne. Obecnie jest powszechne narzekanie na Unię, albo oczekiwanie, że „to może załatwić Unia”. Niedbalstwo intelektualne i oportunizm „naukowy” wielkie szkody czyni w pisaniu zwanym „historiografią”, czyniąc zamęt edukacyjny. To jest w dalszym ciągu Kongresówka. Dlatego zasięg „Ruchu Regionalnego Wielkopolan” powinien być ogólnopolski. Wielkopolska, nie „mesjaszem narodu” , ale łokietkiem i Kazimierzem Wielkim Polski stać się może.

Z wyrazami szacunku

Edward Matys (Kongresówka)

Z Kongresówki mamy też i ludzi świadomych Polski jako całości narodowej, polskiej. Ale było ich bardzo mało i byli za słabi, bowiem nie mieli wsparcia regionalnego takiego, jak w Wielkopolsce.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »