Brak porozumienia Wielkopolan z Piłsudskim
Autor: Władysław Seyda   
12.04.2012.

Na posiedzeniu Sejmu Ziem Zachodnich tak Władysława Seyda mówił o obradach w dniach 11-12 listopada 1918 roku w Warszawie:

Rada Regencyjna po konflikcie z rządem Świeżyńskiego poleciła komendantowi Piłsudskiemu, aby obejmując władzę naczelną, utworzył rząd narodowy. Należy stwierdzić, że ściśle rzecz biorąc, nie mamy rządu polskiego, któryby się opierał na woli całego narodu. Historyczny rozwój rzeczy jest taki, że Rada Regencyjna swój początek wzięła od państw centralnych, że była wytworem dyplomacji państw centralnych bez woli narodu polskiego. Rada Regencyjna oddała władzę komendantowi Piłsudskiemu a więc i jego władza nie pochodzi z woli narodu (prawda). Rada, zanim się rozwiązała, wezwała Koła poselskie dzielnicy naszej i Galicji, aby przybyły do Warszawy w celu utworzenia trójdzielnicowego rządu narodowego. W tym celu Koła wysłały delegację składającą się z dwunastu członków, dając im pełnomocnictwo, aby według swego sumiennego uznania współdziałali do utworzenia rządu narodowego.

Władysław Seyda

POLSKA ZACHODNIA

W latach 1918 - 1921 powstała Polska Zachodnia, to ona zadecydowała, że wygraliśmy wojnę z bolszewikami w 1920 roku.


Rada Regencyjna po konflikcie z rządem Świeżyńskiego poleciła komendantowi Piłsudskiemu, aby obejmując władzę naczelną, utworzył rząd narodowy. Należy stwierdzić, że ściśle rzecz biorąc, nie mamy rządu polskiego, któryby się opierał na woli całego narodu. Historyczny rozwój rzeczy jest taki, że Rada Regencyjna swój początek wzięła od państw centralnych, że była wytworem dyplomacji państw centralnych bez woli narodu polskiego. Rada Regencyjna oddała władzę komendantowi Piłsudskiemu a więc i jego władza nie pochodzi z woli narodu (prawda). Rada, zanim się rozwiązała, wezwała Koła poselskie dzielnicy naszej i Galicji, aby przybyły do Warszawy w celu utworzenia trójdzielnicowego rządu narodowego. W tym celu Koła wysłały delegację składającą się z dwunastu członków, dając im pełnomocnictwo, aby według swego sumiennego uznania współdziałali do utworzenia rządu narodowego.

Pojechaliśmy do Warszawy z tem przekonaniem, że w chwili obecnej potrzeba nam silnego rządu, któryby reprezentował wszystkie ważniejsze kierunki myśli politycznej Polski i tem samem opierał się na jak najszerszych podstawach narodowych. Rząd powinien na wewnątrz starać się przede wszystkiem o ład i porządek w kraju, stworzyć silny aparat administracyjny i zorganizować karną jednolitą armię. Poważne reformy społeczne, których potrzeby nikt rozsądny nie zaprzecza, winny być zaprowadzone nie w drodze rewolucji lecz w drodze ewolucji, przez sejm konstytucyjny, który jak najrychlej zwołać należy. (Brawo!) Rewolucje niech przeprowadzają narody zwyciężone, które z winy rządów swoich poniosły klęskę i zastały doprowadzone do upadku. My Polacy w tej wojnie ponieśliśmy wprawdzie ciężkie ofiary, ale ostatecznie nie klęskę, lecz zwycięstwo odnieśliśmy tak wielkie, o jakiem ani marzyć nie było można.. Któżby z nas przed pięciu laty był pomyślał, że dziś będziemy mogli złączyć wszystkie ziemie polskie. Dlatego niepotrzebujemy niczego burzyć, lecz nie zrywając z przeszłością narodową, winniśmy na granitowym fundamencie ludu całego budować gmach nowy państwowości polskiej. (Huczne oklaski!)

W dziedzinie polityki zewnętrznej winniśmy oprzeć się o sojusz z koalicją, której zawdzięczamy powstanie wolnej i zjednoczeń Polski, (Żywe brawo!) Na tych podstawach mieliśmy zamiar współdziałać w Warszawie przy utworzeniu rządu narodowego. Tymczasem przybywszy tam, zastaliśmy już fakty dokonane. Rada Regencyjna już byta ustąpiła a komendant Piłsudski był mianował p. Daszyńskiego prezydentem ministrów. Tenże wystąpił wobec nas z gotowym gabinetem, w którym ofiarował reprezentacji zaboru pruskiego trzy mieisca. Rozpoczęły się wtedy długie pertraktacje, w czasie których p. Daszyński ustąpił, a miejsce jego zajął p. Moraczewski. Nie mogę tutaj przed Wami szczegółowo przebiegu tych pertraktacji wytaczać. Zaznaczam tylko, iż po jak najsumienniejszemu zbadaniu wszystkich warunków, musieliśmy odmówić wzięcia udziału w gabinecie, gdyż nie mogliśmy uzyskać gwarancji, że polityka rządu na zewnątrz i na wewnątrz będzie dobrze służyć Polsce. Dlatego tu spotkamy się, żeby demokratyczny sejm dał podwaliny pod nową demokratyczną Polskę.

Przemówienie w trakcie obrad Sejmu Ziem Zachodnich 4 grudnia 1918 roku.

Polska Zachodnia Po wyborach w listopadzie 1918 roku.

Tak wygląda Polska Zachodnia po wyborach do Sejmu Ziem Zachodnich. Powstała władza rządowa i samorządowa w powiatach i gminach. Tę mapę mógł pokazać Dmowski Amerykanom i też na Konferencji Pokojowej w Paryżu. Jeżeli ma się władzę, to wygranie powstania było łatwiejsze bo wszędzie natychmiast powstawało powstańcze wojsko. Wizja gen. Dowbora Muśnickiego była słuszna, zająć Pomorze i Warmię, ale Piłsudski z Paderewskim zmusili Wielkopolan do walki o Lwów. To był błąd. Prusy oddzielone od Niemiec przez korytarz były ciągłym sporem między Niemcami i Polakami.

Ludwik Ratajczak
 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826