Niedokończona odbudowa Starego Rynku
Autor: Andrzej Gawroński i Mirosława Sikorska   
17.11.2010.
Wiemy z późniejszych przekazów, że Rynek wzbudzał w młodym, wrażliwym i ciekawym tradycji Poznania Zbigniewie Zielińskim. Stało się to oczywistym powodem dla podjęcia decyzji o przedmiocie studiów (architektura) i wyjeździe po naukę do Wolnego Miasta Gdańska.

Fragment Starego Rynku w Poznaniu

Wybór ten, jak mówi jego brat Tadeusz, był głęboko uzasadniony. Obok Charlottenburga, Politechnika Gdańska i jej katedra architektury słynęła wówczas w obszarze niemieckojęzycznym z wyjątkowego poziomu kształcenia w specjalnościach odbudowy, konserwacji i rekonstrukcji zabytków budownictwa. Były i inne przyczyny wyboru Gdańska: klimat miasta z jego gotyckimi szczytami kamienic pogłębiać mógł jego fascynacje architekturą średniowiecza. Język wykładowy niemiecki był przez niego na równi rozumiany z językiem ojczystym, a większość archiwaliów dotyczących Poznania rozbiorowego sporządzana była przez urzędników pruskich. Niestety klimat polityczny tego miasta był wyraźnie antypolski (...)

A w Poznaniu w rynku pada raz po raz dawny zabytek zrujnowany przez czas lub dla względów komunikacji. Według opinii Otto Spazierera, z roku 1830: „Tylko stary ratusz z polskim orłem na szczycie stoi jak dawniej, a do niego przyklejone niby gniazda jaskółcze staropolskie małe, wąskie domki.

Na tym tle pojawia się autorski projekt Zbigniewa Zielińskiego uporządkowania i rewitalizacji Starego Rynku z roku 1938. Zieliński pisze: „Rynek był zawsze dumą mieszczaństwa, które łożyło w dobrze rozumianym interesie na jego ozdobę. Najbardziej uwydatniło to się w XVIII wieku wśród ciągłych oblężeń i zdobywań miasta, wśród upadku handlu i rzemiosła przy zniszczeniu kamienic i represjach osobistych ze strony zdobywców - odbudowywano, zdobiono i malowano domy. Stary Rynek od dawna razi swoim zaniedbanym wyglądem. Obecny stan nieładu i zniszczenia, znacznie gorszy niż w innych dzielnicach domaga się szybkiego i gruntownego uporządkowania, tym bardziej, że Stary Rynek to przecież część miasta i zabytkowa i spełniająca do dziś reprezentacyjne zadanie (...). Powstanie współczesnego nam oblicza Starego Rynku datuję się średnio od 1871 roku. Jednak na przełomie 1900 roku - na tle ogólnego upadku architektury jako sztuki przestrzennej oraz zadamawiających się elementarnych nieporozumień fachowych, powstają zmiany nie licujące z charakterem Rynku. Zmian tych dokonywano bezceremonialnie, stało się po prostu modą zacieranie śladów renesansu czy baroku". Nowe materiały - żelazo i cement - na tle wzrastającego dobrobytu prowadziły do najdziwniejszych rozwiązań. Nowe zmiany niedostosowany do tła ani architektury miejscowej zachwaszczały oblicze Rynku(...)

Zniszczony Stary Rynek 1945 rok

Jego oczom ukazuje się widok niespodziewany i gorzki. Stary Rynek jest prawie w całości zburzony. Pozostał Ratusz z fragmentem wieży i tak zwany Nowy Ratusz pruski, przylegający jak niemiecki wojskowy tornister do pleców renesansowego audriańskiego szkieletu. Cóż za paradoks historii: zniknęły w całości powody, dla których opracował krytykę wyglądu Rynku Pzedwojennego - Stary Rynek z jego wadami po prostu przestał istnieć . Teraz można budować nowy Stary Rynek.

Odbudowa Starego Rynku

(…) Zbigniew Zieliński podjął pracę w Magistracie (tj. w Zarządzie Miejskim) na stanowisku, które zajmował przed wojną. Jako architekt i urbanista potrzebny był miastu bardziej niż kiedykolwiek, stanął w szeregu z tymi, którzy dźwigali miasto ze zniszczeń wojennych i zabezpieczali jego zabytki (min. Katedra, Ostrów Tumski, Zamek Przemysła, Grobla itd.) oraz inwentaryzowali szkody wojenne (wraz z faktografią fotograficzną). W roku 1946 przystąpił Zieliński do opracowywania projektów odbudowy Starego Rynku. W tym też czasie z wrodzoną sobie skrupulatnością buduje model gipsowy, który powstał najprawdopodobniej na zlecenie Prezydium Rady Narodowej, w ramach planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Poznania. To właśnie ten ogromny model, wykonany z wielkim trudem w skali 1:100 w latach 1946-48 stał się ostatecznym i koronnym argumentem, który przekonał władze miasta, przede wszystkim zaś niechętne temu projektowi centralne władze konserwatorskie w Warszawie (Komitet do Spraw Urbanistyki i Architektury). Rozwiał on wątpliwości, co do tego, w jakim kształcie należy odbudować Stary Rynek . Makieta zagwarantowała zachowanie harmonii i piękna rynku pomimo klęsk wojen światowych, zapewniając zwartość całości architektonicznej. Nie nużyła jednocześnie jednostajnością, co był cechą zabudowy rynkowej w Wielkopolsce i na Śląsku (Jelenia Góra).

Problemy zabudowy w centrum Rynku

W tymże roku pojawia się kolejny problem odbudowy centrum Starego Rynku. Przegląd Kulturalny nr 14 informuje, że „stale postępując naprzód, odbudowa Miasta w Poznaniu napotyka na trudności w ustaleniu koncepcji urbanistyczno - architektonicznej zabudowy wewnętrznej Starego Rynku. Dlatego zostało ostatnio opracowanych pięć alternatywnych projektów zabudowy wewnętrznej. Projekty te pochodziły z pracowni inż. Cieślińskiego, inż. Zielińskiego, inż. Pogórskiego, inż. Kużmy i z Pracowni Konserwacji Zabytków - Poznań." Z protokołu posiedzenia Komisji Urbanistyczno -Architektonicznej z dn. 25.11.1955 wynika, że „najwięcej aprobaty zyskiwały projekty inż. Cieślińskiego i inż. Zielińskiego, a społeczeństwo oczekuje realizacji inwestycji do końca roku 1955." Ostateczna decyzja należała do KUA. Jan Cieśliński, Zygmunt Lutomski, Regina Pawuła, Zygmunt Skupniewicz

Zwyciężyła nowoczesna koncepcja Starego Rynku

Niezależnie od sporów I dyskusji sam Zieliński z tym stanowiskiem nie mógł się na „oganiczenie" zgodzić. Nie współczesne bowiem rozwiązania, architektoniczne były jego celem od początku Poznańskie Sukiennice miały przypominać charakterem swoje krakowskie imienniczki. Miały być przeznaczone na pomieszczenie szeregu stoisk handlowych. Taka formę przyjęły te obiekty w historycznej makiecie. A jednak Paweł Kałamarski 22. 11.1955 roku w Gazecie Poznańskiej pisze: „Wiele epok historycznych zostawiło swój ślad na Starym Rynku. Czy naprawdę stać nas na współczesne harmonijne potraktowanie wnętrza Rynku? Czy musimy kurczowo naśladować dawne formy urbanistyczne i architektoniczne dla nowej socjalistycznej treści? (...). Pamiętaj Czytelniku, że odbudowany Rynek będzie najlepszym świadectwem Twojej epoki, która stać na coś więcej, niż tylko kurczowe odtwarzanie i naśladownictwo". Toteż praktycznie na zakończeniu odbudowy Starego Rynku poniósł Zielinski swą pierwszą porażkę. Idealista przegrał z ideologią. Nie spotkał się też ze zrozumieniem Poznańskiego Oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki, które w swym stanowisku z lutego 1955 stwierdza: „Wszelka monumentalność i symetria razi swoją obcością i dla omawianego zespołu nie jest odpowiednia. Ponieważ zachowane relikty są znikome, nie należy odtwarzać dawnej architektury przestrzegając jedynie zachowania istniejącego układu wewnętrznej zabudowy." Trudno było się z tą argumentacją zgodzić. Zielinski, jak wspomina Józef Baranowski, uważany był powszechnie za jedyny prawdziwy autorytet związany z odbudową Starego Rynku. Może nie był jednak dostatecznie dobrym dyplomatą, by iść na taktyczne ustępstwa. Obca była mu „mała polityka". W niejednej ankiecie personalnej z tych trudnych lat w rubryce pt. „przynależność do partii politycznych" pisze: „nie należę i nigdy nie należałem, gdyż jestem w pełni absorbowany pracą zawodową i naukowa". Taka postawa jak na lata 50-te była niewątpliwie odrębna i osobliwa. Wskazuje też jak wyraźne, silne i bezkompromisowe było oddanie Zielińskiego idei, niepodlegającej żadnym politycznym naciskom.

Fragmenty artykułu "Miasto sercem budowane"

Redakcja wybrała fragmenty istotne dla całości przebudowy centralnej części Starego Rynku w Poznaniu.

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826