Smutek satysfakcji
Autor: Marek Rezler   
28.08.2008.

Nie jest miło być negatywnym prorokiem - zwłaszcza w Polsce, gdzie satysfakcja z czyjegoś niepowodzenia święci triumfy. Najnowsze wieści z kręgów turystyczno - powiedzmy "ochroniarskich" (w znaczeniu ochrony zabytków) dają powody do różnych, niekoniecznie przyjemnych refleksji.

Zamek Cesarski w Poznaniu

Chodzi oczywiście o Trakt Królewski - Cesarski, tak usilnie forsowany od kilku lat. Niedawno nadeszła wiadomość, że projekt jednak nie znalazł się na liście planów dofinansowanych z funduszy Unii Europejskiej. Potwierdziły się obawy i przypuszczenia piszącego te słowa.

Koncepcja od samego początku była niejasna, nieostra, "rozmydlona". Do jednego worka wrzucono kilka, o ile nie kilkanaście różnych kwestii - najwyraźniej w duchu usatysfakcjonowania Unii, a tak naprawdę - z myślą o jej pieniądzach. Zamiast skoncentrować się na, przykładowo, Ostrowie Tumskim, Zamku na Górze Przemysła, w ostateczności na Poznańskim Szlaku Królewskim (bardzo jasnym i czytelnym, od kościoła św. Jana Jerozolimskiego do zamku starosty generalnego), uczyniono nie do końca czytelny tematyczny "Eintopf", mieszając koncepcje, idee, w jednym "garnku" łącząc polskie tradycje monarchiczne, cesarstwo niemieckie i francuskie (Napoleon), Bambrów i wiele, wiele innych kwestii. Powstała koncepcja niespójna - wszystko i nic. Jeżeli chcemy pokazać wszystko, nie pokażemy niczego. Poza tym powtarzam: od propagandowej i tradycjonalnej strony koncepcja Traktu Królewsko - Cesarskiego jest golem strzelonym do własnej bramki. Niedouczonych nie podszkolimy, euroentuzjastów nie usatysfakcjonujemy.

Próby wyjaśniania, tłumaczenia, rozbijały się o mur złożony z samozadowolenia, spajany przekonaniem, że kto jest przeciwko - ten wróg Unii Europejskiej, intelektualny beton i… germanofob. Nie rozumiano, że diabeł tkwi w niuansach, szczegółach. Próby przypominania, uświadamiania, wyjaśniania o co chodzi, odbierane były z lekceważącym pobłażaniem, a czasem z trudno skrywaną irytacją ("ten znowu swoje!"). Nie przyjmowano do wiadomości, że ogół mieszkańców Poznania po prostu nie rozumiał owej mieszanki, nie widział w niej wspólnej, czytelnej linii programowej. Najzwyczajniej… nie wiedział i nadal nie wie, o co w tym wszystkim chodzi.

Co dalej? Zasady demokracji wymagają wspólnej pracy wokół projektu ustanowionego, mimo naszej dezaprobaty. Projekt Traktu uchwalono, zatwierdzono, tu i ówdzie widać oznaki, że coś się jednak robi. Jednak w sytuacji gdy projekt uzyskania funduszy z Unii Europejskiej zawiódł, gdy planowanie przedsięwzięć związanych z Traktem wyraźnie zaczyna się przeciągnąć, jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się być odstąpienie od realizacji projektu lub ograniczenie go do wykonania Poznańskiego Szlaku Królewskiego, z odbudową zamku na Wzgórzu Przemysła. Koncepcja jeszcze jest do uratowania, lecz w innej, znacznie bardziej czytelnej formie. Funduszy i zapału starczy na pewno. A do koncepcji Szlaku Cesarskiego zawsze jeszcze kiedyś można wrócić.

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826