Image
ARTYKUŁY
Z KATEGORII
Wspaniały rok 2016

W tym roku obchodziliśmy 1050-lecie Chrztu Polski. Chrzest Polski był początkiem Wielkiej Polski. Przypomnieliśmy całemu krajowi,że odbudowaliśmy Zamek Królewski Króla Polski Przemysła II.

 
Wstęp statutu Zakładów Kórnickich

Wstęp statutu, akt donacyjny, o którym pisze Żeromski, że „winien być czytany w szkołach na równi z arcydziełami wieszczów narodowych"
 
Puste sale w Rogalinie

prof. Wojciech Suchocki Z wyposażenia pałacu ocalało niewiele: Kolekcja rodzinnych portretów, kilka mebli, ceramika. Reszta za pieniądze z Unii zostanie odtworzona, tak by pałac przypominał ten, w którym mieszkała rodzina Raczyńskich. Zostanie odtworzona niezwykła biblioteka według projektu Hendla.
 
Warszawo nie okradaj Wielkopolski

Warszawo oddajcie nam nasze Wazy Gołuchowskie W pięknym parku w Gołuchowie (powiat pleszewski) wznosi się malowniczo położony zamek, utrzymany w stylu renesansu francuskiego. Wnętrza mieszczą muzeum – oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu. Znajdują się tam cenne zbiory sztuki, których perłą są tzw. wazy gołuchowskie.
 
Stary Browar

Otwarcie pierwszej części Starego Browaru nastąpiło 5 listopada 2003 roku.

 
TRANSATLANTYK odwiedziło w tym roku 62 tys. osób

TRANSATLANTYK odwiedziło w tym roku 62 tys. osób, czyli o jedną trzecią więcej niż w rok wcześniej.

 
Koncert Yoko Ono na Festiwalu TRANSATLANTYK

Koncert Yoko Ono był jednym z najwspanialszych muzycznych wydarzeń tegorocznego TRANSATLANTYKU

 
"Władysław Zamoyski Zakopane Morskie Oko" - Premiera filmu o Władysławie hr. Zamoyskim


Helena z Lubomirskich

Stanisława Gawrońska


Z rękopiśmiennych zbiorów Biblioteki Kórnickiej wypływa na światło dzienne opracowanie przygotowane w latach 1939 - 1945 przez Helenę z Lubomirskich Stanisławową Gawrońską (1870 -1950).

Zażydzenie Galicji, temat dla socjologa, uderzyło Zamoyskiego przybywającego z Zachodu z siłą trudną do zrozumienia dla ogółu, który urodził się i wzrósł w światopoglądzie poczytującym Żyda za nieodzowny organ gospodarczy. Ból, z którym mówił, iż przeszło 30% ziemi w Galicji jest w ręku Żydów, bądź jako dzierżawców, bądź jako właścicieli, mamy przed oczami, jakby to było wczoraj. Stanął do walki; wysiłki czynił homeryczne, na pojedynczych odcinkach wybitne uzyskiwał powodzenie, ale rzecz prosta pojęć ogólnych przemienić nie mógł, i dalej, już w niepodległej Polsce, stwierdzić można było w Galicji dużo dzierżawców Żydów w czołowych magnackich majątkach.
 
Zmarł David Warren Brubeck - legenda jazzu

Urodził się 6 grudnia 1920 roku w Concora, zmarł 5 grudnia 2012 roku w Norwalk. Gdyby nie było 1956 roku, walk z komuną w Poznaniu, Brubek nigdy nie przyjechałby do Polski. Dlatego warto przeczytać artykuł Jana Nowaka jeziorańskiego, który zamieszczamy obok "Rok 1956 to początek upadku komunizmu w Polsce". To wtedy nowa władza komunistyczna pozwoliła przyjechać ze swoim zespołem do Polski Brubekowi.

 
Obrazy z Galerii Atanazego Raczyńskiego
Redaktor: Administrator   
31.10.2013.
Galeria Atanazego Raczyńskiego M. Piotr Michałowski i inni (fragment książki). Wydawnictwo Muzeum Narodowe w Poznaniu. Po zakończeniu działań wojennych, już maju 1945 roku obrazy z kolekcji Raczyńskiego w Gaju Małym i Obrzycku zostały przejęte przez ówczesnego konserwatora wojewódzkiego Kępińskiego i wywiezione do Poznania. W pierwszych latach powojennej zawieruchy zginęły z magazynów mzeum w Poznaniu kolejne obrazy. m.in, A. Achenbacha,. A Lyncker J.W. Preyera, C Roqueplana oraz medalion gipsowy K. Blasera (kat. Z L 167 25, 26? 39).

Sztuka Hiszpańska XIXw. Portret Atanazego hr. Raczyńskiego, 1850r. Federico de de Madrazo y Kuntz

Sztuka Niemiecka XIXw. Pałac Raczyńskich w Berlinie, 1852r. obraz Eduarda Gerhardta

Sztuka Niemiecka XIXw. Purytanie w obozie, 1840 Carl Schorn

Sztuka Niemiecka XIXw. Zbieranie jałmużny, 1840r. August Ferdinand Hopfgarten


Obecnie w Muzeiim Narodowym w Poznaniu znajduje się 186 dzieł z galerii Atanazego Raczyńskiego 144 obrazy, 35 prac na papierze (akwarel, rysunków i grafik) oraz rzeźb. Znacząca większość dbazów olejnych oraz rzeźb wystawiana jest w Gmachu Gfównym muzeum poznańskiego, w ramach stałych ekspozycji Galerii Sztuki Obcej i Polskiej cześć pezentowana; część jest prezentowana w pałacu w Rogalinie lub w innych oddziałach MNP w Smiełowie czyGołuchowie. W 1991 roku miedzy muzeum a rodziną Raczyńskich została podpisana nowa tymczasowa regulacja prawna dotycząca kolekcji; w 1997 roku spadkobiercy Atanazego Raczyńskiego zdecydowali się włączyć ją do istniejącej już od roku Fundacji im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu (obejmującej zbiory tzw. Galerii Rogalińskiej).

Na tle współczesnych jej polskich kolekcji galeria Raczyńskiego wyróżniała się kosmopolitycznymi upodobaniami jej założyciela. Była niewątpliwie najwybitniejszym zbiorem dzieł sztuki euro­pejskiej, związanym z Wielkopolską.

"Wśród powstających wówczas zbiorów w Niemczech zajmowa­ła również miejsce niepoślednie. Rolę wiodącą pełniła tam galeria braci Sulpiza i Melchiora Boisseree (Kolonia), którzy zapoczątko­wali gromadzenie dzieł sztuki staroniemieckiej. Znaczenie ich zbio­rów dla rozwoju dziewiętnastowiecznego kolekcjonerstwa jest niezaprzeczalne; ale dotyczy tylko sztuki dawnej. Zainteresowania Raczyńskiego kierują się natomiast ku dziedzinom równoległym, podobnie, jak zaprzyjaźnionych z nim w Berlinie C.F. von Rumohra i J. D. Passavanta oraz w Londynie Sir Charlesa Eastlake, których podróże do Italii przysparzają sporo znakomitych dzieł włoskich kierowanym przez nich galeriom (Berlin, Drezno, Londyn). Raczyński wyróżnia się jednak gromadzeniem również i malarstwa współczesnego, choć w tym względzie jego kolekcja jest mniej bo­gata niż np. berlińskie zbiory J.H.W Wagenera, bankiera i dyplo­maty, czy galerri A.F. Schacka w Monachium.

Sytuacja Raczyńskiegp w Berlinie nie była łatwa. Mimo bliskich kontaktów ze środowiskiem artystycznym stolicy i arystokracją pruską, był on tam niewątpliwie osamotniony. W oczach Niemców uchodził za kogoś obcego. Był dla nich polskim Vasarim a określenie to nie miało w tym gronie pozytywnego wydźwięku. Jednocześnie w kraju, w owych czasach niewoli i zaborów.

Polacy pomawiali go o zdradę. Tam budził nieufność jako Polak i katolik, tutaj - wytykano mu jego służbę na pruskim dworze. Potępiał go Rastawiecki, krytykował Kraszewski. Po burzliwych epizodach młodości, po walkach, i memoriałach pisanych wespół z bratem na rzecz sprawy polskiej, przeżywał Raczyński okres rozczarowań i zniechęcenia. W czasie powstania listopadowego ofiarował (wraz z Edwardem) swój warszawski pałac na szpital dla powstańców, ale nie wierzył już w skuteczność akcji zbrojnej. Oddalenie od rodziny i kraju, służba dyplomatyczna -przeobraziły go stopniowo w zwolennika przemian spokojnych, "bez gwałtów i rewolucyjnych poczynań", a przede wszystkim -w kosmopolitę.

Jego kolekcja wzrastała głównie dzięki zakupom. Interesował się aukcjami zagranicznymi, penetrował wnętrza antykwariatów, nie­kiedy „bud" ulicznych, francuskich, niemieckich i włoskich, per­traktował z zarządcami kościołów, kiedy jakiś obraz interesował go szczególnie. Rzadko występował z propozycją wymiany na ogół powszechnej wśród kolekcjonerów; transakcja Maes - Olivier należała do wyjątków. Współczesne malarstwo niemieckie groma­dził jako protektor i mecenas. Zamawiał wprost u artystów okre­ślone dzieła, kontaktował się bezpośrednio z malarzami, dyktując nierzadko treść i sposób ujęcia sceny; choć zdawał się pamiętać, że najbardziej wzniosłe idee nie są w stanie uratować kiepskiego pędz­la, nie wszystkie jego zakupy wytrzymały próbę czasu. Doceniał rolę dokumentu historycznego, ale wartość równorzędną miała dlań zawsze analiza stylistyczno-porownawcza dzieła sztuki. Kupując obrazy studiował fakturę malowideł, sprawdzał sygnatury, zbierał materiał porównawczy Dysponował wielką wiedzą i choć źródła jego postawy estetycznej tkwiły jeszcze w poprzednim stuleciu, swoją metodą badań wybiegał naprzód, posługiwał się aparatem uczonego czasów znacznie późniejszych, jego pasja badawcza, jego działalność naukowa jako historyka sztuki miały swe źródło w ko­lekcjonerstwie. Tak pisał o tej wiedzy w roku 1836: ."Znajomość starego malarstwa, sztuka rozpoznawania szkół, epok i artystów, odróżniania dzieł prawdziwych od kopii, sztuka do­strzegania przemalowań i wiedza o wartości dzieła (...), to wszyst­ko wymaga wielkiego doświadczenia, licznych badań, dobrej pa­mięci, wiedzy szerokiej i niezawodnej, umiejętności wrodzonych, ale i nabytych"...

W tym samym roku 1836 rozpoczyna - wydawanie epokowego dzieła na temat współczesnej sztuki niemieckiej, które ukazało się w Paryżu w trzech tomach, w języku francuskim i niemal jednocze­śnie (w latach 1836-1841) w niemieckim tłumaczeniu w Berlinie. Była to pierwsza wielka prezentacja sztuki współczesnej i zapewne najbardziej bogato wydane dzieło na ten temat w owym czasie.

M. Piotr Miłachowski
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »