Pomnik dla najmniejszego województwa
03.10.2008.

Ważące osiem ton dwa wapienne bloki, które odsłonięto w piątek, zdaniem wojewody Ryszarda Wilczyńskiego symbolizują zwycięstwo regionalnej tożsamości mieszkańców nad administracyjnie postrzeganą racjonalnością rozwiązań. Opolszczyzna w 1998 roku w rankingach dotyczących zasobności czy atrakcyjności województw okupowała ostatnie lokaty. Mimo to dziesięć lat temu Sejm, uchwalając reformę administracyjną, zrezygnował z pomysłu włączenia jej jako części województwa śląskiego.

Zdecydowano o podziale nie na 12, jak chciał rząd Jerzego Buzka, lecz na 16 województw. W opinii opolan województwo wywalczyła im głównie Aleksandra Jakubowska, posłanka SLD, która wymyśliła hasło kampanii: "Brońmy swego , Opolskiego". i zmobilizowała 100 tysięcy mieszkańców do utworzenia żywego łańcucha od wschodniego do zachodniego krańca województwa. Nie było jej jednak na piątkowych uroczystościach.

-Komitet obchodów uznał, że nie będzie zapraszał ani pani Jakubowskiej, ani innych kontrowersyjnych polityków, choć pamiętamy ich zasługi – mówi marszałek Opolszczyzny Józef Sebesta (PO). - To główni bohaterowie afer: ratuszowej i Elektrowni Opole, z których kilka lat później zasłynęło województwo.

Nie wiemy jak dziś wygląda sytuacja województwa. W 1995 roku województwo przyniosło straty rocznie 106 mln zł. Każdy zapyta się dlaczego? Dziś wiemy, że 90 tys. mieszkańców wyjechało do Niemiec, a około 130 tys. pracuje w Niemczech. Tam zarabiają, tam płacą podatki i tam wszystko kupują i płacą VAT. Zarabiają Niemcy, nie Polska. Ale w Polsce chodzą do szkoły, uczą się języka niemieckiego, ich rodziny leczą się tu w Polsce. Dlatego sami jesteśmy ciekawi jak dziś wyglądają finanse województwa opolskiego . Te 130 tys. Opolan, którzy pracują w Niemczech, już dawno by wyjechało, ale maja zakaz wyjazdu z rodzinami. Pracować u nas możecie, ale tam musicie trwać i pokazywać, że tam były Niemcy. Teraz będą nazwy polsko-niemieckie, nie będzie ich w całej zachodniej Polsce, ale będą w województwie opolskim. Nie dziwię się, że stawiają pomniki swoim żołnierzom z Wermachtu, przecież to ich ojcowie i synowie. Po wojnie

Zdaniem marszałka afery odstraszyły inwestorów. W ciągu dziesięciu ostatnich lat 63 firmy zainwestowały na Opolszczyźnie ponad milion dolarów, a np. w Lubelskiem – dwa razy więcej. Opolskie liczące nieco ponad milion osób, wciąż zmaga się z największym problemem – emigracją zarobkową mieszkańców. Z badań przeprowadzonych przez prof. Romualda Jonczego wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak z Opolszczyzny pracuje za granicą. Wśród młodzieży pochodzenia niemieckiego na pięć osób podejmujących pracę cztery opuszczają kraj. Według szacunków władz Opolszczyzny na stałe wyjechało ok. 90 tys. mieszkańców, a ok. 130 tys. pracuje za granicą czasowo.

Od ubiegłego roku urząd marszałkowski prowadzi program "Opolskie – tu zostaję". Ma on pokazać możliwości podjęcia pracy w swoim kraju i ściągnięcia emigrantów z zagranicy W przeddzień obchodów utrzymania województwa władze Opolszczyzny wydały ostre oświadczenie w sprawie pomysłu utworzenia wielkich aglomeracji.

Preferencje dla największych miast w pozyskiwaniu kapitału na rozwój spowodowałyby dyskryminację pozostałych regionów – twierdzi marszałek Sebesta.

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826