Lech Poznań - postępy
Autor: Redakcja   
17.11.2010.
W lidze Lech ma 7 spotkań,przegrał 3 i zremisował 2. Stracił już 13 punktów.
Poza tym w kompromitujący sposób w eksperymentalnym składzie przegrał Superpuchar. Ledwie wygrał pierwszy mecz w Pucharze Polski. Taki start trenera Zielińskiego to tragedia. Lech dziś jest na granicy spadku z ligi. To po co Poznań budował taki wielki stadion. Pisaliśmy jako pierwsi, że Kikut ma grać na prawej pomocy, bo już dawno na niej grał i Lechowi strzelał bramki. W końcu trener Zieliński dla dobra druzyny wystawiał go i on świetnie zdał egzamin w meczach pucharowych. Mecz z GKS Bełchatów, to porażka trenera, bo tak zestawić skład mógł trener, który nie ogląda meczy w ekstraklasie. Bo wiedział, że Da Silva robi grę dla Bełchatowa, to na lewej obronie powinien od początku grać twardy Gancarczyk a na prawej obronie Henriquez. Tak powinna być ustawiona obrona na ten mecz. Wtedy na prawej pomocy grał by Kikut, czyli atak w normalnym składzie Defensywni pomocnicy to Kriwiec i Kiełb. Z tym, że Kriwiec pomaga w defensywie. Ale takie rozwiązanie nie przyszło trenerom do głowy. Jeżeli Kiełb by nie sprostał zadaniu, to jest Zapotoka. Jemu trzeba dać szansę grania pół meczu albo cały. Co on ma pokazać jak gra po kilka minut. Jak przyjdzie Wojtkowiak, to on powinien zastąpić Bosackiego. To on popełnił błąd z Legią i też z Bełchatowem, zawsze leci do przodu, razem z Arboledom, bo on kiedyś strzelił bramkę w reprezentacji, a potem nie zdąży wrócić. Żeby teraz sprawdzić Wichniarka, to trzeba mu dać możliwość grania od początku a nie kilka minut. To samo dotyczy Thibamby. Już raz pisaliśmy, że Lech jest źle przygotowany, że w drugim meczu w tygodniu słabnie. Lech ma potencjał ale jest on niewykorzystany przez Zielińskiego.
 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826