Mamy swój gaz a szukamy problemów
12.11.2009.

Witamy w Warszawie

Polska w 2006 roku zużyła 14,5 mld m3 gazu z czego 4,2 mld m3 pochodzi z wydobycia krajowego. Polska podpisała długoletnia umowę z Rosją od 2002 roku do 2020 roku i ona będzie jeszcze trwać 11 lat. W 2006 roku 7 mld m3 gazu to import z Federacji Rosyjskiej – Gazprom.

Rosja blisko współpracuje z USA i Zachodem, nie będzie mogła być jedynie fasadą demokracji. Na zdjęciu prezydenci Barack Obama i Dimitrij Miedwiediew na spotkaniu podczas szczytu G20 w Londynie, 1 kwietnia 2009r.

Na dziś obowiązuje ta umowa i nie ma możliwości wycofania się z niej. Co możemy zrobić to negocjować cenę na dostawy i tranzyt gazu przez Polskę. Sprowadzany w ramach kontraktu z Rus Ukr Energe 2 mld 300 mln m3 gazu. I tu są problemy bo gaz przechodzi przez Ukrainę. W styczniu 2009 roku Ukraina podpisała umowę z Rosją, ale brak gazu technicznego utrudnia Ukraińcom utrzymać prawidłowe ciśnienie w rurach. Ukraina dostanie od Rosji 40 mld m3 gazu po 360 USD za 1000 m3 gazu. Ale za pół roku ceny dla Ukrainy będą europejskie. Premier Ukrainy podpisała też umowę, na tranzyt gazu rosyjskiego przez Ukrainę i to na dobrych warunkach.

Polska na dziś zużywa 30 proc polskiego gazu.

Według Unii Polska zalicza się do ekskluzywnego Klubu europejskiego o wysokiej samowystarczalności gazowej. Od czterech lat wydobywamy rocznie tylko 4,2 mld m3 gazu. A zasoby gazu mamy ogromne, bo aż 160 mld m3 gazu. Tylko inwestować i wydobywać i to jest szansa bycia samodzielnym.

Polska dywersyfikacja?

Gaz z Rosji płynie przez rurociąg Jamał- Europa Zachodnia. Czyli ta droga dotarcia rosyjskiego gazu jest najłatwiejsza i najtańsza. Rosjanie dogadali się z Niemcami i będą budować rurociąg na dnie Bałtyku. Na razie jeszcze przeszkadza Szwecja. Premier Tusk lansuje projekt Amber – rura biegnie przez Rosję, Estonię, Łotwę, Litwę do Niemiec. Putin na taki rurociąg się nie zgadza. Po co ma z tyloma krajami rozmawiać o kosztach tranzytu gazu. Czy nam się podoba, czy też nie tak powstaną dwie potężne rury - Gazociąg Północny i Gazociąg Południowy przez Morze Czarne. Europa Zachodnia dla swojego rozwoju potrzebuje rosyjskiego gazu. Rząd opowiadał przez wiele lat o gazie norweskim, skład gazu norweskiego różni się od złóż rosyjskich. Dla tego gazu trzeba budować nowe rury i budować instalacje kondycjonujące ten gaz. Norwegia postanowiła przyspieszyć budowę gazociągu Skanied. Norwegia odkupiła 30 proc. udziałów w konsorcjum powołanym do budowy Skanied od kilku prywatnych firm. W ten sposób państwo norweskie zostało głównym udziałowcem tej inwestycji w której, PGNiG ma 15 proc. udziałów. Mierząca 850 km rura Skanied ma transportować gaz do południowej Norwegii, Szwecji i Danii. Z Danii część Norweskiego gazu ma być przesyłana do Polski rurą Baltic Pipe pod dnem Morza Bałtyckiego. Koszt budowy rury do Danii to 250 mln euro i podpisano nawet wstępny kontrakt z firmą Dong (Dania), z tej strony by kupowano 2,5 mld. m3 gazu rocznie. Zawsze musimy pamiętać, że gaz z Norwegii jest drogi. Gaz z Rosji jest tańszy bo możemy sobie odliczyć pieniądze za tranzyt gazu przez Polskę.

Nasuwają się więc liczne wątpliwości co do celowości i podpisania kontraktu na import drogiego gazu ze złóż norweskich i duńskich. Jak długo będzie funkcjonował gazociąg, w jakim stopniu będzie wykorzystany, czy rzeczywiście dojdzie do późniejszego importu gazu z Norwegii i wreszcie ile będzie kosztować gaz z Danii? Minister ropy i energetyki Terje Riis – Johansen stwierdził, że powstanie gazociągu jest ważne dla przemysłowego rozwoju Norwegii i zwiększenie eksportu gazu do Europy. Pierwszy gaz ma popłynąć w 2013 roku. Na dziś Polska nie ma klarownej wizji rozwoju gazownictwa w Polsce. Za to mamy jedna monopolistyczną firmę PGNiGe – firma z pogranicza gospodarki i polityki. To jest taki mini Gazprom, ceny gazu są administracyjnie narzucone przez Urząd Regulacyjny. Rynek polski jest zablokowany. Nikt poza PGNiGe nie sprzeda u nas znaczących ilości gazu, bo nie ma wolnych rur, nie znajdzie też wolnych magazynów (a Polska ma obowiązek trzymać w kraju zapas). Dziś potęgą gazową jest Rosja, sprzedaje Wschodniej Europie 76,6 mld. m3 gazu w tym też Gruzji. Aż 160 mld m3 kupuje Europa Zachodnia. Europa potrzebuje dużo rosyjskiego gazu, dlatego nie potrzebuje pośredników takich jak Białoruś, Ukraina, Polska. A zwolennicy gazportu w Świnoujściu chcą inwestycji za 1 mld euro,ale co najgorsze skąd ten gaz skroplony będą kupować? No wiadomo Katar. Zamiast mówić o drogich inwestycjach, lepiej wydobywać gaz i ropę w Polsce. Politycy wymyślili Danię, Norwegię, gazport? Powinien być jeden program -wydobywać gaz polski a nadwyżki magazynować. A z Rosjanami rozmawiać w ramach umów z całą Unią Europejską. Bezpowrotnie minęły czasy straszenia wojną. Rosja ma być naszym wielkim partnerem gospodarczym i Rosja też dziś wie, że bez Europy trudno było by jej żyć. A ostatni kryzys wywołany przez oszusta wszech czasów Bernarda Madoffa uświadomił też Rosjanom, jak łatwo w kapitalizmie stracić miliardy dolarów, które tak im były potrzebne na rozwój. Jest nadzieja bo premier Donald Tusk i premier Władimir Putin chcą rozmawiać, to dobry znak dla Polski i też Rosji.

 
Parse error: syntax error, unexpected T_LNUMBER in /components/com_sef/cache/shCacheContent.php on line 11826