Image
ARTYKUŁY
Z KATEGORII
PIĘKNY STARY RYNEK

Zaprojektowany przez prof. Z. Zielińskiego
 
Czy ktoś tak zaprojektuje centrum Starego Rynku

Jak będzie wyglądać centrum Starego Rynku
 
WYBITNY WIELKOPOLANIN ZBIGNIEW ZIELIŃSKI

Zbigniew Zieliński (1907 –1968) architekt, profesor kontraktowy Politechniki Poznańskiej (d. Wyższej Szkoły Inżynierskiej).
 
Pierwsze przykazanie Polaka: "Nie odwracajmy się od swej niepodległości". -ZROZUMIEĆ ZIELIŃSKIEGO
Autor: Andrzej Gawroński   
17.11.2010.
Poznaniu zaistniał splot absolutnie niepospolitych czynników i uwarunkowań historycznych. Daje on wyraźny asumpt, (wręcz zmusza nas do podjęcia inicjatywy) na miarę starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Jedyny Zamek Hitlera na świecie jest w Poznaniu

Andrzej Gawroński

W Poznaniu zaistniał splot absolutnie niepospolitych czynników i uwarunkowań historycznych. Daje on wyraźny asumpt, (wręcz zmusza nas do podjęcia inicjatywy) na miarę starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Inicjatywą tą jest m in. obywatelski projekt Poznań Piastowy. Dlatego konieczne wydają się zabiegi o Zamek Piastowski w Poznaniu, o restytucję wiedzy o stołeczności Poznania jako pierwszej stolicy Polski, pierwszej stolicy biskupiej i najstarszej nekropolii władców polskich. Ten ważki splot wydarzeń historycznych jest niesłusznie (albo wręcz tendencyjnie) zapomniany przez rządzących. Słabość polskiego stanowiska w kwestii przypominania o historycznej roli Poznania wykorzystywali zawsze i natychmiast zaborcy, którzy tu w prastolicy Polski chcieli utworzyć kraj wzorcowy. Stąd też pierwsze przykazanie Polaków powinno brzmieć: Nie odwracajmy się od swej niepodległości! W 1950 roku na zlecenie Zarządu Miasta Poznania architekt Zbigniew Zieliński przedstawił projekt przywrócenia Poznaniowi Zamku Piastowskiego. Jak można odczytać intencję, był on elementem składowym szerszego zamierzenia, dotyczącego rekonstrukcji miasta średniowiecznego, obejmującej Stare Miasto ( rynek główny, mury obronne i baszty oraz Katedrę), stanowiące jednolity zespół architektoniczny. Pełna realizacja tej idei oznaczałaby ukonstytuowanie się największego europejskiego przedsięwzięcia w tej mierze (takie, zrekonstruowane "polskie Carcasonne" - mianem tym - choć w mikroskali cieszy się dziś słusznie Paczków). Najważniejszym aspektem odbudowy Zamku Piastowskiego na Górze Przemysła było i jest dla Poznania odzyskanie na powrót centrum stołeczności piastowskiej i odejście od współczesnego (tj. dziewiętnastowiecznego) znakomitego ale obcego – pruskiego centrum przy Zamku Wilhelmowskim, Uniwersytecie i Teatrze Wielkim. Przywrócenie zamku w opisanej formie oznaczałoby przede wszystkim rekondycję roli Wielkopolski na mapie kraju i powrót do jej historycznych źródeł. Poznań, Kraków, Warszawa - to miasta zamków królewskich. Jest to więc pomysł, szansa i ważki nie tylko regionalny ale też narodowy cel. Jesteśmy chyba w stanie zrekonstruować i odgadnąć zamysły architekta, dotyczące jego projektów, które łącznie stanowią generalny i kompletny obraz miasta średniowiecznego. Z perspektywy góry zamkowej Zieliński spoglądał na rynek – swoisty podwórzec zamku, mury i baszty (których wiek i projekty odczytał) aż po piastowską Katedrę na Ostrowie Tumskim z grobami ośmiu polskich władców. Zieliński miał to wszystko w głowie i myśli, co piórkiem transponował na deskę kreślarską. Będąc absolwentem rzetelnej niemieckiej Politechniki Gdańskiej, widział jak na dłoni potrzebę przeniesienia na powrót rzeczywistego centrum miasta do części piastowskiej, a więc nie uleganie obcej koncepcji miasta na wskroś nowoczesnego ale obcego - stolicy niemieckiego wschodu - nie polskiego. Założenie urbanistyczne Stübbena i Schwechtena uznawane jest bowiem za jedno z najciekawszych założeń urbanistycznych ówczesnej Europy, porównywalne – choć mniejsze w skali - z wiedeńskimi ringami czy nowoczesną architektura Berlina. O te już zabytki troszczymy się od wielu lat z należytym pietyzmem. Stąd niezwykła ważkość i ciężkość decyzji o przeniesieniu dominanty miejskiej z Zamku Wilhelmowskiego na piastowski. Jest to nadal fundamentalne zadanie naszej generacji, bo już nie wcześniejszych, które temu nie podołały. Realizując projekt, umocnilibyśmy Poznań na miejscu prastołecznym, obok następnych stolic Krakowa i Warszawy. Skończy się wówczas próżne i ustawiczne pytanie o Poznań: dlaczego i czy naprawdę stołeczny? dlaczego ma herb z koroną?. Chyba czas najwyższy naprawić krzywdę niezrozumienia (pominięcia) wobec historii, architekta i architektury i naprawić szkodę, jaką sam sobie wyrządził Poznań. Przez 60 lat istnienia projektu Zamek stawał się marginalnie przedmiotem dyskusji. Przełomem okazał się być w tej mierze rok 2002 oraz następujący po nim rok jubileuszowy lokacji miasta -2003, w których odnotować możemy szereg inicjatyw zmierzających do przywrócenia pamięci o zamku piastowskim: najważniejszy fakt, to powstały w kwietniu 2003 roku Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego Włodzimierza Łęckiego oraz artykuły Odbudujemy Zamek Przemysława (A. Gawroński, Nasza Wielkopolska), artykuł prof. J. Wiesiołowskiego a także bal dyplomatyczny z Wazą. Trzy Zamki Królewskie w tle. Do takich wniosków doszedłem siedząc nad tysiącem pozostałych dokumentów po Zbigniewie Zielińskim. W jakim celu to robię? Chyba musiałem to zrobić i nie miałem innego wyjścia wobec pozostawionej spuścizny. Jaki kraj pozwoliłby sobie na to, by jego królewskie początki marniały tyle lat pod zwojem papy przy prowizorycznym zadaszeniu? Czy realizacja tego ambitnego programu kulturowo-architektonicznego nie zasługiwałaby na nadanie miastu rangi europejskiej stolicy kultury? Jest więc wystarczająco dużo czasu na realizację choćby części tej idei. To na pewno znalazłoby poklask poznaniaków. Przejście ku europeizmowi, rozumianemu szeroko jako patriotyzm europejski, możliwe jest jedynie poprzez najgłębsze patriotyzmy; takie najprostsze umiłowanie swoich nawet najmniejszych ojczyzn czy ojcowizn i macierzy. W krypcie pod główną nawą katedry można do dziś oglądać szczątki najstarszych grobowców Mieszka I i Bolesława Chrobrego, pozostałości po świątyni romańskiej, która niegdyś stała na miejscu obecnej katedry. Obecnie groby królewskie znajdują się w Złotej Kaplicy, na tyłach głównego ołtarza, ufundowanej przez Edwarda Raczyńskiego. W poznańskiej katedrze pochowano także innych, późniejszych władców: Mieszka II, Kazimierza Odnowiciela, Władysława Odonica, Przemysła I, Bolesława Pobożnego i Przemysła II. W czasie zaborów Poznań był kreowany na stolicę landu – jeden z cesarskich Pfalzów. Jest to bezpośrednie nawiązanie do koncepcji Poznania - jako miasta satelitarnego wobec Berlina. Koncepcja ta dotyczy stricte modelu miasta pruskiego, (wysoko rozwiniętego urbanistycznie i industrialnie), jednocześnie jednak "Miasta Twierdzy". Zobacz szerzej: Jan Skuratowicz Architektura Poznań 1890 – 1918. Hasło: Poznań szanujący całą swoją skomplikowaną historię. Nie chcemy być twierdzą. Jesteśmy miastem otwartym: Na Świat.

 
« poprzedni artykuł